Asset Publisher
XXI Konkurs Prac Pielęgnacyjnych
XXI Konkurs Prac Pielęgnacyjnych
Po trzech latach chudych znowu ruszył Konkurs Prac Pielęgnacyjnych! To jedyna taka impreza w Polsce organizowana przez Wydział Gospodarki Leśnej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu. Zmagania trwały od 13. do 15. maja na terenie niezwykle gościnnego Nadleśnictwa Kościan. Nadleśniczy Maciej Cudak (wieloletni sędzia konkursowy) wraz ze współpracownikami wszystko przygotował perfekcyjnie.
Konkurs z tradycją i pasją
W zarządzeniu Dyrektora RDLP w Poznaniu, przedsięwzięcie nazywa się „Konkursem Prac Pielęgnacyjnych wykonywanych przy pomocy pilarek na wysięgniku oraz pomocniczych narzędzi ręcznych.” Pierwsza odsłona miała miejsce w roku 1999 i odbyła się w Siemianicach. Sędzią głównym był wtedy Naczelnik naszego wydziału Kazimierz Jaśkowiak. Jego pozytywna energia dodała nam skrzydeł, z wielkim zapałem zabraliśmy się do pracy i w tym hodowlanym szale, mimo przeciwności losu, ciągle trwamy. Po odejściu Naczelnika na emeryturę, sędzią głównym samozwańczo został piszący te słowa. Jestem także głównym organizatorem i koordynatorem wszystkich działań.
Staramy się, żeby KPP był organizowany za każdym razem w innym nadleśnictwie. Czasami nie pozwala na to brak bazy noclegowej. Nie bez znaczenia jest postawa nadleśniczego i zrozumienie dla celów jakie przyświecają tej imprezie. W zasadzie wszyscy są nastawieni pozytywnie i z wielką energią biorą na barki ciężar organizacji tego dużego przedsięwzięcia. Cała logistyka: wyszukanie powierzchni tak, żeby ograniczyć przejazdy do minimum, zakwaterowanie, zabezpieczenie wyżywienia i mnóstwo innych prac, które są niezbędne do tego żeby wszystko zadziałało jak należy, stanowią nie lada wyzwanie. Na szczęście dajemy radę, entuzjastów nie brakuje.
Konkurs, który uczy i inspiruje
Konkurs nazywa się „konkursem”, bardziej dla uatrakcyjnienia formuły. Ważniejszą jest jego rola szkoleniowa. Ma wyrabiać prawidłowe podejście do codziennych zadań związanych z hodowlanymi pracami pielęgnacyjnymi, od uprawy po drzewostan w II klasie wieku
Skład sędziowski w przeważającym stopniu jest stały. Część z sędziów pracuje przy konkursie od jego zarania. Inni dokooptowali w kolejnych latach. Bez wahania można stwierdzić, że udało się stworzyć komisję sędziowską o wielkiej wiedzy hodowlanej i umiejętności jej przekazywania. Przyjazną dla zawodników. W skład komisji wchodzą nadleśniczowie, zastępcy, inżynierowie nadzoru, specjaliści od hodowli z RDLP. Sędziowie bez żadnych uprzedzeń i faworyzowania oceniają pracę na gruncie, często wdają się w dyskusję i słuchają uzasadnienia takiego, a nie innego sposobu wykonania zabiegu. Zasadniczo wymagamy właśnie tego, żeby leśniczy uzasadniał swoje decyzje, bronił swoich racji. To pozwala na lepszy ogląd sytuacji i lepsze wyważenie oceny końcowej. Zdarza się, że zawodnik zaskakuje nas swoimi pomysłami. Czasami ciekawymi, czasami nie do przyjęcia. Z przyjemnością można skonstatować, że efekty długotrwałych dyskusji podczas oceny powierzchni konkursowych, są widoczne później w lesie podczas rutynowych kontroli dotyczących zagospodarowania lasu.
Na konkurs składają się następujące „dyscypliny”: czyszczenia wczesne, czyszczenia późne, trzebież wczesna (wyznaczenie drzew dorodnych i ich podkrzesanie oraz wyznaczenie drzew do wycięcia), test wiedzy hodowlanej (dla leśniczych/podleśniczych), próba sprawności i opanowania narzędzia (dla operatorów pił). Dla uściślenia należy dodać, że każde nadleśnictwo wystawia dwuosobową drużynę w skład której wchodzi leśniczy lub podleśniczy i operator piły.
Leśne zmagania na najwyższym poziomie
Tegoroczne CW wykonywano na siedmioletniej uprawie So na siedlisku Bśw. Powierzchnia nie była specjalnie trudna, ale wymagała podejmowania decyzji kluczowych dla dalszego rozwoju uprawy. Zawodnicy wywiązali się z zadania celująco.
Wielkim wyzwaniem był zabieg czyszczeń późnych. Rzadkością jest praca w gatunkach liściastych, a w tym roku mieliśmy do dyspozycji stare gniazda dębowe. Gęsty i nierówny młodnik dał możliwość wykazania się kunsztem hodowlanym i generalnie ten kunszt został tutaj pokazany. Natomiast wyznaczanie TW, to jak zawsze, problemy z rozpieraczami, wahanie: wyciąć czy zostawić? W takiej sytuacji zawsze lepiej wyciąć, wbrew staremu powiedzeniu: jak nie wiesz czy wyciąć czy zostawić, to zostaw. Pozostawianie problematycznych drzew powoduje, że z każdym kolejnym zabiegiem rozterka leśniczego będzie się pogłębiać… TW to ostatni gwizdek na rozprawienie się z osobnikami niepożądanymi.
Test wiedzy leśnej dla leśniczych jest tak skonstruowany, żeby trzeba było się trochę zastanowić, zrozumieć pytanie. Jak zwykle był nieco podstępny. Podstępny na tyle, że nikt nie uzyskał maksymalnej liczby punktów. Leśniczowie rozwiązywali test, a operatorzy pił pokazywali w tym czasie swoje umiejętności, podczas trzech konkurencji ścinania słupków. Mimo, że niektórzy z nich biorą udział w konkursie już po raz kolejny, mają problemy z prawidłowym użyciem tarczy. Sprawdzian ma wykazać świadomość pracy operatora i wykorzystania narzędzia w sposób określony przez zasady ścinki przy jego użyciu. Oczywiście, nie bez znaczenia na wynik ma trema i fakt, że jest to ostatnia konkurencja, która może być „języczkiem u wagi”.
Triumfatorem tegorocznego Konkursu została drużyna wystawiona przez Nadleśnictwo Gniezno. Wyprzedziła o dwa punkty Nadleśnictwo Syców. Miejsce trzecie zajęła ekipa z Krotoszyna. Rozpiętość punktowa między pierwszą, a ostatnią drużyną wyniosła raptem 15 punktów. Świadczy to o tym, że nasi leśniczowie i podleśniczowie znają się na swojej robocie, mają dużą wiedzę hodowlaną i co najważniejsze – stosują ja w praktyce. Operatorzy także potrafią pracować piłą, być może mogliby w większym stopniu wykorzystywać ją na co dzień. Wszystko to jest to dla nas bardzo budujące i świadczy o czymś zgoła przeciwnym niż nam w ostatnich ponurych latach próbowano udowodnić. Świadczy o dużym zrozumieniu przez kadrę terenową potrzeb lasu (nie tylko produkcyjnych) i o wysokim poziomie wiedzy hodowlanej, którą potrafią zastosować w codziennej praktyce w swoich leśnictwach.
Jak na wstępie napisałem, nasz Konkurs Prac Pielęgnacyjnych jest jedynym konkursem hodowlanym w kraju. W żadnej innej Regionalnej Dyrekcji w taki sposób nie testuje się umiejętności pracowników. Być może w końcu uda się zorganizować konkurs ogólnopolski. Przecież leśnicy grają w brydża, tenisa stołowego czy w siatkówkę. Strzelają do rzutków. Dlaczego nie mieliby zetrzeć się w konkurencjach typowo leśnych, będących fundamentem pracy każdego leśnika…
Marzenia i podziękowania
Pobożne życzenia życzeniami, ale jak na razie, niezmiernie się cieszymy z życzliwego patronatu Dyrektora RDLP w Poznaniu Kwiryna Napartego, który nawiasem mówiąc, był sędzią tego Konkursu od samego początku. Taka życzliwość jeszcze podsyca nasz nieustający zapał organizacyjny i daje energię na następne lata.
