Aktualności Aktualności

Lasy warte Poznania - Królestwo Jelonka Rogacza

W tym roku trudno liczyć na wakacyjny długi weekend, bo 15 sierpnia wypada w niedzielę. Dla miłośników przyrody nie ma to jednak znaczenia, bo każda pora jest dobra, żeby wybrać się do lasu. W tym tygodniu, chcemy zachęcić Was do odwiedzenia Nadleśnictwa Włoszakowice, byście na własne oczy mogli się przekonać, że często najciekawsze i niesamowite miejsca mamy pod samym nosem.

Nadleśnictwo Włoszakowice położone jest na zachód od Leszna. Częściowo obejmuje ono tereny Przmęckiego Parku Krajobrazowego. To region barwny przyrodniczo i historycznie. To pod Wschową na samym początku XVIII wieku doszło do wielkiej bitwy między szwedzkimi, a rosyjsko-saskimi wojskami. Do dzisiaj spektakularne walki toczą tu Jelonki rogacze, jedne z największych polskich chrząszczy, które żyją w dębowych lasach.

Przy Krzyżowcu

Jako pierwszy przystanek polecamy mini arboretum położone obok leśniczówki Krzyżowiec. Nasadzono tam rozmaite krzewy i drzewa, odmian zarówno krajowych, jak i obcych. Do najciekawszych okazów można zaliczyć żywotniki (czyli popularne tuje), jałowce i wierzby.
Tuż obok znajduje się drewniany wigwam z przygotowanym miejscem na ognisko oraz boiskami do gry w piłkę nożną i siatkówkę plażową. W 2020 roku miejsce to wzbogaciło się o kolejny element – salę edukacyjną, która w przyszłości ma być poświęcona jelonkowi rogaczowi, z którego Włoszakowice słyną. Wigwam można bezpłatnie wynająć, kontaktując się uprzednio z Nadleśnictwem.

Fotografia przedstawia mini arboretum w Krzyżowcu. Fot. Archiwum Nadleśnictwa Włoszakowice.
Zainteresowanych rzemiosłami z dawnych lat zachęcamy do odwiedzenia pobliskiej retorty do wypalania węgla drzewnego. Te jedyne tego typu konstrukcje znajdujące się na terenie Wielkopolski, pochodzą sprzed II Wojny Światowej. Uzyskiwany w nich surowiec był przeznaczany do napędzania silników. Węgiel drzewny powstaje z drewna liściastego, a okoliczne lasy są bogate w dęby, najlepsze do produkcji węgla drzewnego, podobnie jak drewno bukowe. Sam proces wypalania może trwać nawet 5 dni! Materiał uzyskiwany z włoszakowickiej retorty używany jest na potrzeby ośrodków edukacyjnych znajdujących się na terenie Nadleśnictwa.

Fotografia przedstawia retortę do wypalania drewna z Nadleśnictwa Włoszakowice. Fot. Archiwum Nadleśnictwa Włoszakowice.

Śladami Bartka z Piekła

Naprawdę nazywał się Jan Kowalewicz i był niezwykle barwną, nietuzinkową postacią. Jego przezwisko wiązało się z ludowym określeniem gęstych, trudnych do przebycia leśnych zakamarków. Na własne oczy widział szmat polskiej historii, urodził się bowiem w 1858 roku, a zmarł w maju 1945.

Fotografia przedstawia Bartka z Piekła. Fot. Archiwum Nadleśnictwa Włoszakowice.
Był prostym człowiekiem, gospodarującym na kawałku własnej ziemi. Żył skromnie, czasem nawet biednie. Nie przeszkodziło mu to jednak wyryć się w pamięci lokalnej społeczności. W młodości pragnął zostać nauczycielem, na co jednak nie pozwoliła mu sytuacja majątkowa. Mimo to poprawnie posługiwał się językiem polskim w mowie i piśmie, tak samo i niemieckim. Znał też trochę francuskiego, angielskiego i łaciny. Prowadził własną kronikę historyczną i żywo interesował się przemianami, które zachodziły w Polsce. Po odzyskaniu przez nią niepodległości w ramach uczczenia udziału prezydenta W. T. Wilsonie w polskiej sprawie postanowił usypać mu pamiątkowy kopiec. Pracował nad nim około 20 lat i nie rezygnował mimo sędziwego wieku czy braku narzędzi.
Pragnąc podtrzymać pamięć o tym niezwykłym człowieku, w 2015 r. włoszakowiccy leśnicy utworzyli ścieżkę edukacyjną nazwaną jego imieniem. Przebiega ona z Boszkowa-Letniska do Kopca Wilsona. Znajdujące się przy niej tablice objaśniają zagadnienia z zakresu przyrody, lokalnej historii i krajoznawstwa. Zainstalowano tam również cztery miejsca do wypoczynku wyposażone w drewniane ławy.

W Dolinie Samicy

Jeżeli lubicie łączyć aktywność fizyczną i naukę zapraszamy do skorzystania ze sportowo-edukacyjnej ścieżki Dolina Samicy. Trasa ma długość ponad 10 km i przebiega przez teren dwóch nadleśnictw: Włoszakowic i Kościana. W związku z tym jest niezwykle urozmaicona i napotkać tam można przeróżne widoki. Ścieżka ma formę pętli, ale dotrzeć na nią można z większości okolicznych miejscowości, przed wejściem zaś zostawić samochód na jednym z miejsc postojowych.
Jednym z najbardziej urokliwych miejsc na trasie jest Mórkowski Jar. Schodząc po schodach na jego dno, można się poczuć niczym w górach! Tworzą go strome kilkunastometrowe zbocza porośnięte drzewami, wśród których często można spostrzec ślady działalności bobrów. W dole jaru znajduje się zbiornik wodny, a na górze punkt widokowy.

Fotografia przedstawia fragment ścieżki Dolina Samicy. Fot. Archiwum Nadleśnictwa Włoszakowice.
Kolejny ciekawy etap ścieżki poświęcony jest pszczołom. Leśnicy w porozumieniu z pszczelarzami założyli tam łąkę kwietną, która jest źródłem nektaru dla postawionej w pobliżu pasieki. Wokół posadzono również lipy drobnolistne. Stróżuje im pomnik św. Ambrożego, patrona tego szczególnego rzemiosła i jego skrzydlatych podopiecznych.
Po drodze miniemy różne rodzaje siedlisk przyrodniczych, lasy, bory i łąki. Napotkamy tam również okazałe pomniki przyrody w postaci rosnących na starej grobli dębów. Są też stawy będące punktami czerpania wody w przypadku pożaru lasu.

Informacje o infrastrukturze turystycznej, położeniu ścieżek edukacyjnych czy punktów widokowych można znaleźć na portalu www.czaswlas.pl