Widok zawartości stron

Wysypisko w lesie

Jakie to dziwne, że krytykujemy bałaganiarzy a przechodzimy obojętnie obok śmieci i tych, co je w lesie wyrzucają. Przecież las jest również Twój. Tematem 4 odcinka mojego bloga będzie zmora naszych lasów, zwłaszcza w sezonie grzybowym, śmieci...

Czy spacerując przez las i widząc śmieci wysypane przy drodze, rozrzucone na parkingach leśnych, bądź zostawione z premedytacją nawet w samym środku lasu nasuwają się Wam różne myśli do głowy? Często się zdarza, że pierwsze negatywne komentarze skierowane są w stronę leśniczego, jako gospodarza tego terenu. Czasami odnosi się wrażenie, że za śmieci odpowiadają wręcz wszyscy leśnicy. Jednak, jeśli ktoś wrzuci na Wasze podwórko worek śmieci to będzie źle świadczyło o Was czy o sprawcy tego czynu? Będąc pracownikiem Lasów Państwowych wykonuję rzetelnie swoją pracę, ale niemożliwym jest, abym ponosił odpowiedzialność za kulturę osobistą wszystkich obywateli. Jaką kulturę? Zupełny jej brak.

Pamiętam, jak wielką radość wywołała we mnie wiadomość o wejściu w życie Ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach, która to w pełni uregulowała zasady postępowania z odpadami komunalnymi. Jednocześnie miała służyć poprawie zdrowia i życia człowieka chroniąc środowisko przed skażeniem. Skoro zatem stworzono możliwość poprawy, to należy sobie zadać pytanie, kim są osoby, które niszczą nie tylko estetyczny obraz otoczenia, ale zatruwają życie mieszkańców, zwierząt i roślin?

Lasy Państwowe wydają krocie na usuwanie śmieci pozostawionych przez ludzi, którzy zapomnieli o urządzeniach i miejscach do tego przeznaczonych. Rocznie na terenie 25 nadleśnictw RDLP w Poznaniu usuwamy blisko 10 tys. m3 śmieci. Kosztuje nas to prawie 1,5 mln. złotych. Nie bądźmy bierni, każdy z nas może być edukatorem, któremu nie jest obojętny los lasu i naszej przyrody. Zwracajmy uwagę osobom, które tego nie przestrzegają.

Jadąc do pracy zauważyłem przed wieloma domami niepotrzebne sprzęty wielkogabarytowe, które zostaną zabrane przez wyznaczoną firmę i odwiezione na wysypisko, bądź do punktu recyklingu. Okazuje się, że można dzisiaj pozbyć się niechcianego mebla, sanitariatu, czy nawet pralki! Gdzie zatem leży problem? Jeśli macie pomysł, by wyjaśnić to dość patologiczne zjawisko, jakim jest wywożenie śmieci do lasu, proszę napiszcie do mnie a ja będę wdzięczny, gdyż przez tyle lat nie znalazłem niestety ani jednego logicznego wytłumaczenia. Obserwuję sposób, w jaki te śmieci z dnia na dzień pojawiają się w lesie. Zauważam dziwne zjawiska – np. w żółtym worku, sumienne posegregowane plastiki wrzucone do lasu bądź 40 szklanych butelek. Zdarzyły się nawet słoiki z gotowymi kompotami z gruszek… można by wymieniać bez końca. Po co człowiek segreguje, skoro w następstwie wyrzuca odpady wprost do swojego bezpośredniego otoczenia - pięknej i wyjątkowej przyrody?

Nie czynią tego dzieci, a przynajmniej należą do mniejszości, gdyż duża w tym zasługa edukacji w przedszkolach, edukacji szkolnej i naszej pozaformalnej edukacji leśnej. Wrześniowa ogólnopolska akcja, organizowana również przez leśników, pn. Sprzątanie Świata przynosi fantastyczne efekty. Co roku powtarza się z uczestnikami te same zachowania, omawia te same tematy i już 4-latki boleją nad tym, kto tak nabrudził w lesie. Świetnie radzą sobie z segregacją odpadów – mając oczywiście odpowiednie wzorce.

Jadąc samochodem nie wyrzucajmy śmieci przez okno. To prawda, że miło jest, gdy w naszym aucie jest czysto, ale wyrzucanie plastikowych kubków, puszek po napojach, foliowych torebek podczas jazdy jest czynem dość prymitywnym i wskazującym na istotne braki kultury osobistej.

Chcemy mieć piękne, czyste i zdrowe lasy? Odpowiedź jest z reguły oczywista. Pojawiają się jednak charaktery – wyjątki, które doskonale psują wszelkie pozytywne wzorce zaczerpnięte z edukacji wczesnoszkolnej. Jeśli zobaczycie takich, zwracajcie im uwagę, a jeśli to nie przyniesie efektu zgłoście to zdarzenie Straży Leśnej bądź Policji i nie myślcie o tej formie jako donoszeniu, czy skarżeniu. Wyrzucanie śmieci do lasu jest wykroczeniem, by nie powiedzieć przestępstwem, od którego nie można odwracać wzroku. Zamiatanie śmieci, w tym wypadku pod leśny dywan, nie rozwiązuje problemu.

Moja TOP lista negatywnego oddziaływania pozostawionych w lesie śmieci:

  • śmieci zawierają pozostałości jedzenia, które wabią zwierzęta (koty, psy, lisy borsuki, dziki) a te korzystając z łatwego posiłku stają się ofiarą wypadków komunikacyjnych;
  • odpady często zawierają substancje chemiczne, które uwalniając się do gleby, wód gruntowych i powierzchniowych skażają środowisko;
  • zapach wydobywający się z worków pełnych rozmaitych odpadów nie ma nic wspólnego ze świeżym leśnym powietrzem;
  • wygląd wyrzuconych śmieci paraliżuje.

Kodeks karny przewiduję działania, które określane są jako „przestępstwa przeciwko środowisku" zapisem:

Art. 182. § 1.. Kto zanieczyszcza wodę, powietrze lub powierzchnię ziemi substancją albo promieniowaniem jonizującym w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." Warto przypomnieć sobie ten artykuł, by uświadamiać osoby, które nie szanują naszego środowiska, lasu i nas leśników.

Więcej informacji o problemie zaśmiecania lasów znajdziecie również w najnowszym dodatku mojego nadleśnictwa, do przeczytania tutaj.

Darz bór!
Leśnik Maciej